Raport: Tych lekarzy specjalistów brakuje w Polsce najbardziej
Problem z dostępnością do świadczeń i bardzo odległe terminy u lekarzy specjalistów to główne problemy w publicznym systemie ochrony zdrowia w Polsce. Powodem takiego stanu rzeczy jest brak dostatecznej liczby lekarzy. O skali niedoborów mówi opublikowany niedawno raport „Braki kadry lekarskiej – strategia działań w różnych horyzontach czasowych” opracowany przez Think Tank SGH dla Ochrony Zdrowia we współpracy z Fundacją Zdrowie i Rozwój.
Niedobór kadry lekarskiej to poważny problem
„Niedobór kadry lekarskiej w Polsce ma obecnie charakter strukturalny, jest problemem o charakterze strategicznym i długookresowym. Wpływanie wyłącznie na poziom wynagrodzeń nie prowadzi do zlikwidowania zidentyfikowanej luki popytowo-podażowej” – zaznaczają autorzy raportu.
Piszą w dalszej kolejności, że mimo że w latach 2014-2024 liczba lekarzy wzrosła, a wynagrodzenia w sektorze ochrony zdrowia zwiększały się w tempie kilkunastu procent rocznie, to dostępność świadczeń nie uległa proporcjonalnej poprawie.
W raporcie wskazują, że brak lekarzy specjalistów jest najczęstszą przyczyną problemów z zapewnieniem realizacji świadczeń zdrowotnych. 79 proc. dyrektorów szpitali ocenia problem zatrudnienia jako poważny lub bardzo poważny, a 89 proc. wskazuje na zagrożenie zastępowalnością pokoleniową.
Aż 69 proc. dyrektorów placówek medycznych wskazuje na brak odpowiednich lekarzy specjalistów, którzy podjęliby pracę zarówno na oddziale, jak i w przychodni. Dodatkowo 34 proc. podmiotów raportuje brak chętnych do pracy na SOR.
Tych lekarzy brakuje najbardziej
Dyrektorzy placówek odpowiadali też na pytania o główne przyczyny braku lekarzy specjalistów. 64 proc. wskazało na niewystarczającą liczbę specjalistów w regionie, 48 proc. na konkurencję ze strony innych podmiotów leczniczych, 45 proc. na małą atrakcyjność swojej placówki ze względu na położenie, a 27 proc. na mało atrakcyjne wynagrodzenie.
Na pytania opowiedziało 181 dyrektorów placówek, w których zatrudnionych jest 15,7 tys. lekarzy specjalistów. Największą grupę (47,5 proc.) stanowiły placówki z miast do 20 tys. mieszkańców. Z 176 podmiotów napłynęły sygnały o brakach kadrowych, w sumie o 2 172 wakatach na stanowiskach specjalistów, co odpowiada średnio 12,3 wakatu na podmiot (13,9 proc. zespołu).
Regiony o najwyższym wskaźniku wakatów to woj. podlaskie (43,8 proc.), wielkopolskie (31,4 proc.) i kujawsko-pomorskie (24,4 proc.), zaś te o najniższym to woj. lubelskie (4,7 proc.), śląskie (7 proc.) i pomorskie (7,2 proc.),
Najbardziej poszukiwanym specjalistą jest lekarz zajmujący się chorobami wewnętrznymi. Wakaty zgłosiło aż 62 proc. placówek. Na dalszych miejsca znalazły się takie specjalizacje, jak anestezjologia (50 proc.), chirurgia ogólna (48 proc.) i radiologia (47 proc.).
W drugiej grupie deficytów – wakaty w tych specjalizacjach zgłosiło pomiędzy 30 a 40 proc. placówek – znalazły się kardiologia, psychiatria, pediatria i neurologia. W kolejnej – braki kadrowe zaraportowało od 20 do 29 proc. podmiotów – ginekologia, geriatria i pulmonologia.